Przejdź do treści
Pracownia · 2 min czytania

Złożyłem numer dokumentu z części. U mnie działał.

Numer faktury złożony z kilku pól wyglądał wiarygodnie i na mojej bazie się zgadzał. Na bazach z innym schematem numeracji był po prostu zmyślony.

senteri.pl - błąd w numerze faktury
senteri.pl - błąd w numerze faktury

Od kilku tygodni buduję aplikację do obiegu dokumentów, która rozmawia z Comarch ERP XL. W jednej z wersji karta dokumentu miała sama odnaleźć swoją fakturę zakupu w XL i pokazać jej numer oraz stan: w buforze albo zatwierdzona. Prosty kafelek, jedna z tych funkcji, które się robi i idzie dalej.

Numer złożyłem z części. W bazie nie leży on jako gotowy napis, tylko jako kilka pól, więc wziąłem je i skleiłem tak, jak wyglądały numery na bazie, na której pracowałem. Wszystko się zgadzało.

Tyle że aplikacja działa na kilku bazach naraz, a każda firma może mieć w XL własny schemat numeracji. Tam, gdzie schemat był inny, kafelek pokazywał numer, który wyglądał wiarygodnie, miał właściwy kształt i nie istniał. Nie zauważyłem tego ja, tylko czujne oczy z księgowości. Dla mnie numer to numer: jakiś się pojawia, jest na swoim miejscu, więc jest w porządku. Dla kogoś, kto codziennie pracuje na tych dokumentach, błędny numer w odpowiednim miejscu to od razu sygnał, że coś jest nie tak.

Poprawka przyszła następnego dnia i była krótsza niż błąd. XL ma funkcję, która zwraca numer dokładnie tak, jak pokazuje go dana baza. Zamiast odtwarzać logikę numeracji, wystarczyło zapytać system, który tę logikę zna od zawsze i stosuje na każdym wydruku.

Ciekawsze okazało się sprzątanie. Błędne numery zdążyły trafić do historii kart, bo każde powiązanie z XL zostawia tam wpis. Zdecydowałem, że aplikacja poprawi je sama, ale tylko we wpisach, które sama zrobiła, i z dopiskiem „(numer poprawiony)”. Wpisów zrobionych przez ludzi nie dotyka. Historia może zostać poprawiona, ale nie powinna udawać, że błędu nie było. A tam, gdzie numeru nie da się odczytać, karta mówi wprost: „powiązano, numer niedostępny”, zamiast zgadywać.

Wracam do tego błędu za każdym razem, gdy widzę agenta AI, który zamiast zapytać źródło, odtwarza format z tego, co widział wcześniej. Wynik wygląda dobrze i właśnie dlatego trudno go złapać. Błąd, który wygląda jak błąd, wyłapie każdy. Ten wyglądał jak numer i wyłapał go dopiero ktoś, kto wie, jak powinien wyglądać prawdziwy.