Przejdź do treści
Agentic Web Seria · Genealogia modelu · 11/12 · 7 min czytania

Rok 2026: dostęp staje się osią podziału

W czerwcu 2026 dwa najmocniejsze modele Anthropic zniknęły dla wszystkich użytkowników na świecie trzy dni po premierze. Nie przez awarię, tylko przez kontrolę eksportu. Przez lata pytaliśmy, co model umie. W 2026 roku równie ważne stało się pytanie, czy jutro wciąż będziesz mógł go użyć.

Zamknięty kontener AI z pieczęcią kontroli eksportu na tle globu. Obok niedostępne modele Claude, laptop z komunikatem o braku dostępu i klepsydra symbolizująca niepewność.
W 2026 roku możliwości modelu przestały być jedynym kryterium wyboru. Kontrola eksportu pokazała, że dostęp do zaawansowanej AI może zależeć od decyzji politycznych i regulacyjnych, a nie tylko od technologii.

12 czerwca 2026, trzy dni po premierze, Anthropic wyłączyło dwa swoje najmocniejsze modele, Fable 5 i Mythos 5, dla wszystkich użytkowników na świecie. Nie z powodu awarii ani błędu w modelu. Rząd USA objął je kontrolą eksportu, która ograniczała dostęp dla cudzoziemców, a firma nie umiała w czasie rzeczywistym sprawdzić obywatelstwa każdego użytkownika. Fable wrócił po 19 dniach.

Przez dziesięć części tej serii pytanie brzmiało: co model umie i skąd się to wzięło. W 2026 roku na pierwszy plan wysunęło się inne: kto w ogóle może z niego korzystać. Najmocniejsze modele trafiają najpierw do wybranych partnerów, warianty do zadań z zakresu bezpieczeństwa wymagają weryfikacji tożsamości, półki cenowe dzielą ofertę na cztery poziomy, a o dostępie potrafi zdecydować rozporządzenie. To ostatnia część serii i dotyczy właśnie tego.

Kiedy

  • 7 kwietnia 2026: Anthropic ogłasza Project Glasswing. Model Claude Mythos Preview, który według firmy znalazł tysiące nieznanych wcześniej podatności, w tym w każdym dużym systemie operacyjnym i przeglądarce, trafia tylko do około 50 organizacji zajmujących się obroną, a nie do sprzedaży.
  • 8 kwietnia 2026: Meta wydaje Muse Spark, pierwszy model nowego laboratorium, bez otwartych wag.
  • 24 kwietnia 2026: DeepSeek V4-Pro i V4-Flash z otwartymi wagami.
  • Maj 2026: OpenAI udostępnia GPT-5.5-Cyber w ograniczonej wersji dla zweryfikowanych zespołów bezpieczeństwa, w ramach programu opartego na tożsamości i zaufaniu.
  • 9 czerwca 2026: Claude Fable 5 i Mythos 5. Według Anthropic to ten sam model bazowy. Fable dla wszystkich, z mocniejszymi zabezpieczeniami. Mythos dla zaufanych partnerów, z luźniejszymi ograniczeniami do pracy obronnej.
  • 12 czerwca – 1 lipca 2026: kontrola eksportu, wyłączenie obu modeli dla wszystkich, przywrócenie Fable na świecie 1 lipca. Mythos wraca tylko dla zatwierdzonych organizacji w USA.
  • Czerwiec–październik 2026: OpenAI dzieli ofertę na półki Sol, Terra i Luna, a we wrześniu dodaje nad nimi Astrę, o czym była mowa w pierwszej części.
  • 10 sierpnia 2026: Meta wydaje Muse Glimmer, model o 30 miliardach parametrów z otwartymi wagami na licencji Apache 2.0. Flagowiec pozostaje zamknięty.

Co odziedziczył

Wszystko, o czym była ta seria. Trening na posłuszeństwo z części drugiej, zamknięte metryczki z trzeciej, otwarte wagi z czwartej, długi kontekst, wiele zmysłów, rozumowanie, obsługę komputera, tryby i suwaki. Modele z 2026 roku nie są nową gałęzią drzewa, tylko jego sumą.

I jedno ostrzeżenie, które powtarzało się w każdej części: model, który umie więcej, umie więcej także w złych rękach. Rozumowanie, które znajduje błąd w kodzie, znajduje też podatność. Obsługa komputera, która pomaga, może też zaszkodzić. W 2026 roku producenci przestali traktować to jako problem zabezpieczeń w samym modelu, a zaczęli jako problem tego, komu model w ogóle oddać.

Co dostał nowego

Dostęp dawkowany według zaufania. Mythos Preview był pierwszym modelem z czołówki, którego producent wprost nie zamierzał sprzedawać wszystkim, z powodu tego, co potrafi w dziedzinie bezpieczeństwa. Podobną drogą poszło OpenAI: zwykły GPT-5.5 dla wszystkich, ten sam model z mniejszą liczbą odmów dla zweryfikowanych obrońców, a najbardziej przyzwalający wariant Cyber dla jeszcze węższej grupy, z obowiązkowym silnym uwierzytelnianiem. Google ma podobny wariant Cyber dla Gemini, dostępny w ramach osobnego programu.

Jedna baza, dwie nazwy. Fable i Mythos to według Anthropic ten sam model z różnymi zabezpieczeniami dla różnych grup. To kolejna odsłona tematu z pierwszej części: nazwa nie mówi już, czym model jest, tylko komu go dano i na jakich warunkach.

Półki zamiast jednego flagowca. Cztery półki OpenAI, od Astry do Luny, wydawane każda we własnym tempie, sprawiły, że „GPT-6” przestało być jednym modelem. To samo dzieje się u innych: Opus, Sonnet i Haiku nad sobą mają Fable, Qwen ma otwarte modele obok hostowanych Plus i Max, Meta ma zamknięty Spark i otwarty Glimmer.

Przez lata pytaliśmy, co model umie. W 2026 roku równie ważne stało się pytanie, czy jutro wciąż będziesz mógł go użyć.

Czego to nie rozwiązało

Przewidywalności dostępu. Firmy z branży finansowej, medycznej czy infrastruktury krytycznej, które w czerwcu miały Fable 5 w działających procesach, straciły go z dnia na dzień i bez uprzedzenia. Nie pomogło to, że korzystały z niego przez różne chmury: ograniczenie dotyczyło modelu, a nie kanału. To ostrzejsza wersja tego, co opisała część trzecia: GPT-4 zszedł z API zapowiedzianym trybem, z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Fable zniknął w jeden dzień.

Zabezpieczeń, które się nie mylą. Bezpośrednią przyczyną kontroli eksportu był raport badaczy Amazona o sposobie obejścia zabezpieczeń Fable 5, który doprowadził model do wskazania podatności w oprogramowaniu, a w jednym przypadku do napisania kodu wykorzystującego lukę. Po powrocie Anthropic zaostrzyło filtry i przyznało, że blokują one także część zwykłych próśb o pomoc w programowaniu. Zapytania zablokowane w Fable trafiają do starszego modelu, Opus 4.8, z powiadomieniem dla użytkownika. Znowu: ta sama nazwa w interfejsie, czasem inny model pod spodem, jak przy przełączniku z części dziesiątej.

Równego dostępu. Kontrola eksportu dotyczyła cudzoziemców w rozumieniu prawa USA. Użytkownicy z Polski byli w tym rozumieniu cudzoziemcami. Partnerzy Glasswing to głównie wielkie amerykańskie firmy. Najmocniejsze narzędzia do obrony systemów trafiły najpierw do tych, którzy już są najlepiej chronieni.

Sporu o otwartość. Meta wróciła do otwartych wag z Muse Glimmer, ale tylko z mniejszym modelem. DeepSeek i Qwen publikują dużo, ale z ograniczeniami opisanymi w części ósmej. Rok 2026 nie rozstrzygnął, czy przyszłość należy do modeli otwartych, czy zamkniętych. Pokazał tylko, że najmocniejsze modele są zamknięte, a otwarte zwykle doganiają je z opóźnieniem.

Co to zmieniło dla stron i firm

Model to infrastruktura, a infrastruktura ma ryzyko polityczne. Do tej pory przy wyborze modelu liczyły się jakość, cena i dane. Od czerwca 2026 dochodzi pytanie, czy dostęp może zostać odcięty decyzją, na którą ani ty, ani dostawca nie macie wpływu. Dla firmy w Polsce, korzystającej z amerykańskich modeli, to pytanie nie jest teoretyczne.

Plan awaryjny przestał być luksusem. Najlepiej przez czerwcową przerwę przeszły firmy, które miały procesy gotowe do przełączenia na inny model. W praktyce to trzy rzeczy:

  • warstwa pośrednia w kodzie, dzięki której zmiana dostawcy to zmiana konfiguracji, a nie przebudowa systemu;
  • zestaw własnych testów, który pozwala w godzinę sprawdzić, czy model zastępczy radzi sobie z twoimi zadaniami, o czym „Jak wiedzieć, że agent robi to, co powinien”;
  • dla procesów krytycznych otwarty model, który da się uruchomić u siebie, choćby słabszy. Plik z wagami, jak pisała część czwarta, nie znika na czyjeś życzenie.

Zwykłe zadania nie potrzebują najmocniejszego modelu. Kontrola eksportu dotknęła flagowców. Wyciąganie danych z faktury, klasyfikacja dokumentów czy odpowiedź na pytanie klienta działają na modelach z niższych półek i na modelach otwartych. Im mniej procesów zależy od jednego, najmocniejszego modelu, tym mniej boli jego zniknięcie. To ta sama zasada, którą senteri powtarza przy ERP: zwykła reguła tam, gdzie wystarczy, model tam, gdzie trzeba.

Bezpieczeństwo strony zależy od tego, kto ma dostęp do najlepszych modeli. Model, który znajduje tysiące podatności, znajdzie je także w twoim CMS-ie i jego wtyczkach. Jeśli atakujący dostanie podobne narzędzie wcześniej niż twój dostawca hostingu czy autor wtyczki, czas od ujawnienia luki do ataku jeszcze się skróci. To temat, do którego senteri wraca w dziale Security.

Czego nauczyła nas ta genealogia

Jedenaście części, cztery lata, kilkanaście modeli. Kilka lekcji wraca w każdej z nich:

  • Nazwa to nie model. Pod tą samą nazwą kryją się migawki, aliasy, ciche aktualizacje, przełączniki i przekierowania. Zapisuj w logach, z którym modelem naprawdę rozmawiasz, w jakiej wersji i z jakimi ustawieniami (część 1, część 10).
  • Największe skoki nie zawsze są w wiedzy. ChatGPT wygrał formą i treningiem na posłuszeństwo, GPT-4o tym, że przestał gubić dźwięk, o1 tym, że dostał czas do namysłu (część 2, część 6, część 7).
  • Model optymalizuje ocenę, a nie prawdę. Od gadatliwości z 2022 roku, przez gorszą kalibrację GPT-4, po schlebianie z 2025. To nie błąd jednej wersji, tylko cecha sposobu, w jaki modele się uczą (część 3, część 6).
  • To, co mieści się w oknie, nie zawsze trafia do odpowiedzi (część 5).
  • Model, który działa, potrzebuje granic poza sobą. Tekst na ekranie może być poleceniem, a prompt nie jest zabezpieczeniem (część 9).
  • Usługę można wyłączyć, plik zostaje. GPT-4 zszedł z API zgodnie z harmonogramem, Fable zniknął w jeden dzień, Llama 2 pobrana w 2023 roku działa do dziś (część 4, część 8).

Jedna myśl na drogę

Genealogia modeli to nie wyścig na coraz wyższe numery. To historia tego, jak model stawał się kolejno: rozmówcą, narzędziem, plikiem, czytelnikiem, słuchaczem, myślicielem, wykonawcą i wreszcie infrastrukturą, od której ktoś inny może cię odciąć. Każde z tych przejść dało coś nowego i każde zostawiło coś nierozwiązanego. Tę serię będziemy uzupełniać, kiedy przyjdzie kolejne przejście, które zmieni coś więcej niż wynik w tabeli.


Źródła